marcinbog Aplikuje o obywatelstwo Pomógł: 2 razy Posty: 4
Wysłany: 21-08-2008, 18:47
Jakos zawsze zostawilem tam cala kase ktora przywiozlem ale co jakis czas zdarza sie cos wygrac.zalezy na jakim stole grasz i za ile.znajomi grali np. za 100$ i udawalo im sie przywiesc 5000-6000$.Ja to traktuje jako zabawe i gralem na 1c ale w Bellagio wyciagnolem 120$.Szkoda ze nie gralem za wyzsza stawke...:)Pozdrawiam
ayamei, ja sie wygrana nie pochwale ani w Vegas ani w Reno ale z tego co mowili mi znajomi ktorzy pracuja w Casynach maszyny sa teraz tak ustawiane ze wzgledu na ekonomie i brak turystow (Reno) ze ciezko jest wygrac cos wielkiego a jak komus sie uda to i tak nie jest zbytnio szczesliwy bo wlozyl w ta maszyne troche mniejsza kwote niz wygral .
ayamei, jechac zobaczys zwiedzic i dla zabawy pograc mozna a jak starczy czasu to zapraszam na kawke do Reno
_________________ poproszę punkcik
ayamei Konsul Pomogła: 93 razy Posty: 1889 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-08-2008, 09:58
marcinbog, dzięki za info gocharynka, no właśnie słyszałam, że teraz biznes kiepsko ciągnie, więc z tego powodu wygranych pewnie znacznie mniej.. A szkoda, bo już widziałam oczami wyobraźni ten domek z ogródkiem gocharynka, dzięki za zaproszenie, ale będziemy z Las Vegas jechali w dół do LA. Gdyby się jednak plany zmienily to nie omieszkam o sobie przypomnieć
_________________
Wtorek Konsul Pomógł: 147 razy Posty: 3628 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-08-2008, 23:11
hmmm mało wygrałem bo zaledwie z 4centów (znalezionych) zrobiłem 12.70 $ ....
A namiętnie nie grałem , bo jakoś mnie nie ciągnie.
_________________ ... hmmmm ...
ayamei Konsul Pomogła: 93 razy Posty: 1889 Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-08-2008, 11:43
Wtorek, no wiesz, pomnożyć 4centy do prawie 13$ to sztuka:)
_________________
snoopy Radca konsularny Pomógł: 6 razy Posty: 197 Skąd: NY
Wysłany: 25-08-2008, 21:52
Reno...polecam, miło spokojnie i grzecznie i czysto, nie to co ten "mój" Nowy Jork!!!
Ja zainwestowałem jakieś $5 i wygrałem $30, hi, hi, hi taki to ze mnie milioner.
_________________ Pozdrawiam serdecznie!
yennefer Konsul Pomogła: 71 razy Posty: 1811 Skąd: Bellingham, WA
Wysłany: 26-08-2008, 01:29
nie wiem...mi jakos Reno zupelnie nie podpasowalo Mieszkac tam na pewno bym nie chciala.
mi tez sie wydawalo miescina ale jak na wiosne jechalismy do LV i przejezdzalismy przez Tonopah (chyba tak sie to pisze) to polubilam Reno:)
Tonopah to bezludna mala dziura w ktorej oprocz wrakow samochodu i pustych sklepow nie ma nic.
_________________ poproszę punkcik
yennefer Konsul Pomogła: 71 razy Posty: 1811 Skąd: Bellingham, WA
Wysłany: 27-08-2008, 03:39
Eee....Tonopah nie takie zle chyba najwieksze miasteczko miedzy Reno i Vegas! Przynajmniej z tego co ja pamietam. Nawet jest sie gdzie przespac! Motel ma super wyposazenie (jak za czasow komunistycznych ). Po drodze bywaja gorsze "miasteczka" hehehe...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach