Wysłany: 19-04-2006, 13:53 wize na 10lat ale przed chwila dzwonila pani z Ambasady
Wize otzrymalismy na 10 lat wlasnie przed chwila odebralem, ale po jakiejs chwili zadzwonila pani z Ambasady i powiedziala ze wynikly jakies niescislosci z paszportami i konsul chce nas widziec jescze raz:( (dodam ze paszporty mamy zupelnie nowe bo zmienilismy miejsce zamieszkania)
m@dzia Konsul Pomogła: 121 razy Posty: 2852 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-04-2006, 14:52
Aggie napisał/a:
Wiecie moze o co moze chodzic??????????????
a nie ukrywałaś nic?
[ Dodano: 19-04-2006, 14:54 ]
hmmm przeczytałam Twoje wczesniejsze posty o przesiedzeniu i to moze o to chodzić
_________________
margarita Radca konsularny Pomógł: 1 raz Posty: 150
Wysłany: 19-04-2006, 15:29
można się tylko domyślać że pogrzebali w kompie i doszli że przesiedzieliście wizę. Wizę niestety mogą anulować ale to jest czarny scenariusz. Miejmy nadzieję że chodzi o coś innego. Życzę powodzena.Pozdrawiam.
Wlasnie dzwonila pani z Ambasady i powiedziala ze prawdopodobnie chodzi o odciski palcow tzn. ze nie odcisnely sie dobrze i trzeba to powtorzyc zebysmy potem nie mnieli klopotow. Ale nie byla pewna czy to wszystko:(.
(Zreszta chyba jak by cos znalezli na nas w kompie to by nam nie wysylali paszportow tylko od razu kazali przyjechc na rozmowe)
Kazala wziasc tylko paszporty nie musimy brac zadnych innych papierow (ale na wszelki wypadek i tak wezmieny). Trzymajcie mocno kciuki.
m@dzia Konsul Pomogła: 121 razy Posty: 2852 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-04-2006, 15:58
Aggie napisał/a:
Trzymajcie mocno kciuki.
oki, powodzenia
_________________
KB Attache dyplomatyczny Pomogła: 57 razy Posty: 1194 Skąd: NJ
Wysłany: 19-04-2006, 16:27
niestety , byl juz przypadek, ze odkryli klamstwo po wyslaniu paszportu. Kazali przyjsc i anulowali chlopakowi wize
Witam, nie chce straszyc, ale kumpel opowiadal mi jak to jego znajomy na roku mial taka przygode w ambasadzie. Otoz brat tego znajomego zostal w usa ponad termin i pracuje (oczywiscie na turystycznej). Wiec jak staral sie on o turystyczna, to oni to sobie sprawdzili w swym komputerku, poczym wbili mu do paszportu dozywotni zakaz w jazdu.
Jest to opowiesc z drugiej reki, ale kumpel nigdy nie kolorowal historyjek.
No ale babka ktora dzwonila do nas powiedziala ze chodzi o odciski palców ktore niby zle sie zeskanowaly. Myslicie ze mogla powiedziec nieprawde nam???
Aggie, być może chodzi o te odciski, ale zawsze mówią przez telefon, że chodzi tylko o jakąś błahostkę / doniesienie dokumentu, a potem mogą Ci swobodnie anulować wizę. Czy ktoś poszedłby do nich jakby wiedział, że jedzie tylko po to, by mu anulowali wizę??
_________________ Even a journey of a thousand miles begins with one single step http://mroova.glt.pl
Al_Bundy, jakbym wiedizał, że mi mają anulować to po prostu bym nie pojechał do USA. Na pewno nie wydałbym dodatkowych kilkudziesięciu złotych na podróż do Krakowa/Warszawy tylko po to by mi skreślili wizę
_________________ Even a journey of a thousand miles begins with one single step http://mroova.glt.pl
Na moje oko, to ta bajka z odciskami jest lewa (jak lewy but na mojej lewej nodze, ktora zawsza wstaje rano ) , ale moze faktycznie okaze sie, ze chca tylko te odciski palcow. Jest zawsze szansa, mozna sie Aggie uda wytlumaczy, w koncu w komputerze maja, ze starala sie o przedluzenie, a ze wyszlo z tym powiadomieniem tak jak wyszlo, to inna sprawa. A jesli nie, to wbija zakaz wjazdu (moze nie odrazu dozywotni). Przyjazd i proba tlumaczenie wydaje mi sie, ze bedzie lepiej wygladac, niz unikanie (informacja nie zniknie z ich bazy danych), jesli planuje kiedys jeszcze wyjazd do usa.
Jedyna co przemawia, zeby nie isc do ambasady to dojazd, te kilkadziesiat zlotych no i czas. Ja jednak bym zaryzykowal, nawet jakby to mialo byc moje ostatnie wejscie na teren konsulatu.
magdalena Przedstawiciel konsulatu Pomógł: 16 razy Posty: 284 Skąd: San Diego, CA
Wysłany: 20-04-2006, 00:35
a_kacper napisał/a:
U mnie odkryli że kłamałem i po tygodniu od otrzymania wizy zostałem wezwany do ambasady-wiza oczywiście anulowana!
Aggie, po co wogóle kłamać, zatajać itp.
Najlepsza rada dla Was mówcie PRAWDĘ-zawsze
Kacper a jakie w ogole miales ze soba dokumenty na rozmowe? I czy ta osoba, ktora cie zapraszala miala dobre dochody albo oszczednosci albo dom? Tak tylko pytam, bo moj znajomy tez chce zataic, ze ma ojca nielegalnie, a zaproszenie wystawia mu jakas kobieta Zydowka, ktora zarabia okolo 70 tysiecy na rok, ma dom wartosci pol miliona. Ale po tym co Ty piszesz to chyba niewarto klamac.
magdalena, nie warto kłamać. To raz.
A dwa - nieważne są dokumenty, zaświadczenia, posiadłości, samochody i nie wiem, jakie jeszcze bajery, w momencie, gdy wykryją kłamstwo.
Lepiej niech znajomy napisze o ojcu, bo kłamstwo ma krótkie nogi.
A swoją drogą na forum były już osoby, które otrzymywały promesę, mając kogoś nielegalnie w USA i przynając się do tego w ambasadzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach