polkus2 Oficer administracji Pomógł: 2 razy Posty: 64
Wysłany: 05-03-2006, 16:45 Wiza narzeczeńska jak ją otrzymać?
Witam!
Sprawa wygląda tak. Moja narzeczona ma zieloną kartę i wyjeżdźa w lipcu. W dokumentach, które dostała przed wizytą w ambasadzie były opisane inne możliwości wiz również wspomniano o wizie narzeczeńskiej, ale tylko wspomniano nie ma żadnych konkretnych informacji na ten temat. Może ktoś z was słyszał coś czym mógły się podzielić. Czyli:
1. Jakie kryteria trzeba spełniać żeby się o nią ubiegać?
2. Komu dokładnie jest przyznawana?
3. Jakie dokumenty trzeba przedstawić?
4. Jak długo trzeba na nią czekać?
Koniu, jest szansa jesli Ty i Ona spelnicie warunki.
przeczytasz o tym na stronach podanych w tym temacie.
Uzi Aplikuje o obywatelstwo Posty: 7 Skąd: Chicago
Wysłany: 07-11-2007, 21:29
hey mam pytanko..jak dlugo trwa proces zeby moj narzyczony mogl wjechac do USA od chwili wniesienia wniosku?mniej wiecej prosze mi napisac..bo niektorzy twierdza ze do 3 miesiecy inni ze z pol roku..z gory dzieki za odp
Uzi, jak nie ma problemu z papierami i wszystko jest dobrze wypelnione to okres oczekiwania moze wyniesc miej wiecej 3-6 miesiecy.
Uzi Aplikuje o obywatelstwo Posty: 7 Skąd: Chicago
Wysłany: 08-11-2007, 06:33
dzieki wielkie za odpowiedzi..a jeszcze takie pytanko..czy to ze moj narzyczony byl rok temu po wize turystyczna nie zaszkodzi w zalatwianiu wizy narzyczenskiej?czy oto tez pytaja..albo jakos sprawdzaja?
[ Dodano: 08-11-2007, 07:10 ]
ciagle wpadaja mi pytania do glowy..pewnie jeszcze znajdzie sie z kilka pytan..teraz mi sie przypomnialo..20 lat skoncze za 5 miesiecy..czy musze byc pelnoletnia czyli 21 zeby moc sponsorowac mojego narzyczonego?czy nie?bo slyszalam ze jednak jesli jestem niepelnoletnia w stanach czyli 21 lat..to ja nie moge tylko wtedy moj ojciec bedzie musial podpisac i sponsorowac..i zgode na ta wize dac..no i poprzednie pytanie...czy to ze moj narzyczony byl rok temu po wize turystyczna i nie dostal nie zaszkodzi w zalatwianiu wizy narzyczenskiej?czy oto tez pytaja..albo jakos sprawdzaja?
jeszcze taki problem mam..ze ja jeszcze obywatelstwa nie mam..staram sie..wyslalam papiery..i czekam..czy jesli wrazie przysla mi odmowe bo czas pobytu sie nie zgadza(czyli prawie 5 miesiecy powinnam miec a nie bede miala czy cos)to czy nie czekac i wziasc slub w Polsce..i skladac rodzinnie?czy to sie oplaca w ogole..wtedy na meza?i ile by sie czekalo w takim razie..w gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi..naprawde bardzo mi zalezy
Uzi, moze isc po wize narzeczenska Twoj chlopak jesli wizy turystycznej nie dostal a czy ja dostanie zalezy czy przyjma Wasze papiery oraz czy naprawde wezmie slub do 90 dni od przylotu do USA.
Twoj Ojciec moze byc sponsorowac jego ale pod warunkiem ze ma odpowiedni dochod
Jakbys obywatelstwa nie dostala lub tez to by sie przeciagnelo to mozesz wziasc slub w Polsce ale wtedy Twoj przyszly maz bedzie czekac na staly pobyt w Polsce kolo 5 lat .a jak w tym czasie bys dostala obywatelstwo to wtedy jego petycja przechodzi do innej kategorii i moze czekac krocej
Pamietaj aby pisac prawde we wniosku-wnioskach oraz jak bedzie sie starac o nastepna wize np turystyczna a by byl po slubie to niech to tez wpisze.
Uzi Aplikuje o obywatelstwo Posty: 7 Skąd: Chicago
Wysłany: 08-11-2007, 17:37
CDN no tak..ale az 5 lat mozna czekac?mi mowiono ze do 2 lat..czyli jesli wzielibysmy slub w Polsce..podalabym go na papiery rodzinne (dla meza) i w tym czasie jakos bym zrobila obywatelstwo to tez sie inaczej liczy?mam teraz green card czyli dluzej sie czeka niz z obywatelstwem dobrze rozumiem?dzieki za rade o prawdzie..lepiej pisac prawde..niz pozniej by miala sama wyjsc na jaw..no i dziekuje za udzielanie odpowiedzi bardzo mi pomocnych
[ Dodano: 08-11-2007, 17:39 ]
no i jak jest z tym sponsorowaniem?czy ja sama moge sponsorowac mojego narzyczonego?czy nie dlatego ze jestem niepelnoletnia w stanach?i moj ojciec wtedy bedzie musial sponsorowac..bo napisales ze moglby ojciec jesli ma odpowiednie dochody..a mi chodzi czy to ja w ogole moge sponsorowac narzyczonego jesli nie mam 21 lat i czy wtedy potrzebna jest zgoda ojca na ta wize..
Jackie Attache dyplomatyczny Pomogła: 60 razy Posty: 1179
Wysłany: 08-11-2007, 21:56
Uzi napisał/a:
ciagle wpadaja mi pytania do glowy..pewnie jeszcze znajdzie sie z kilka pytan..teraz mi sie przypomnialo..20 lat skoncze za 5 miesiecy..czy musze byc pelnoletnia czyli 21 zeby moc sponsorowac mojego narzyczonego?
Musisz mieć tyle lat by można było wziąć ślub. Nie ma chyba stanu w USA w którym trzeba mieć powyżej 21 lat by się hajtnąć
21 lat musisz mieć żeby sponsorować rodzica. Mąż to inna para kaloszy.
Uzi napisał/a:
bo slyszalam ze jednak jesli jestem niepelnoletnia w stanach czyli 21 lat..to ja nie moge tylko wtedy moj ojciec bedzie musial podpisac i sponsorowac..
Bzdura. Petycję oraz tzw. Affidavit of Support (czyli zobowiązanie się do sponsorowania osoby na którą składasz petycję) możesz podpisać wyłącznie Ty na swojego narzeczonego. Jeśli nie masz wystarczających dochodów to wówczas szukasz tzw. joint sponsor (współsponsora), może nim być naturalnie Twój ojciec, ale równie dobrze kuzyn, koleżanka czy kto inny.
Uzi napisał/a:
czy to ze moj narzyczony byl rok temu po wize turystyczna i nie dostal nie zaszkodzi w zalatwianiu wizy narzyczenskiej?
Nie powinno zaszkodzić. To zupełnie inny rodzaj wizy. Wyjątkiem jest sytuacja w której odmówiono mu wizy turystycznej, bo np. przyłapano go na kłamstwie lub należy do kategorii osób które mają zakaz wjazdu do USA.
Uzi napisał/a:
czy oto tez pytaja..albo jakos sprawdzaja?
Tak, sprawdzają. I zostanie złapanym na kłamstwie to ogromny problem. Nie radzę kombinować.
Uzi napisał/a:
jeszcze taki problem mam..ze ja jeszcze obywatelstwa nie mam..staram sie..wyslalam papiery..i czekam..czy jesli wrazie przysla mi odmowe bo czas pobytu sie nie zgadza(czyli prawie 5 miesiecy powinnam miec a nie bede miala czy cos)
Po pierwsze - chwalenie sie takim wyczynem publicznie to skrajna głupota.
Po drugie - piszesz dość mętnie odnośnie tych dat.
- Jeśli wysłałaś aplikację zbyt wcześnie to po prostu zostanie odrzucona, a wysłane pieniądze przepadną.
- Jeżeli skłamałaś w kwestii ilości czasu spędzonego w USA, po to zaliczyć czas potrzebny do uzyskania obywatelstwa, to popełniłaś przestępstwo imigracyjne. W razie gdyby Ciebie sprawdzili i przyłapali na kłamstwie, konsekwencje mogą być różne:
a) Kłamstwo w kwestii czasu spędzonego w ostatnich 5 latach w USA może zaowocować zakazem ubiegania się o obywatelstwo na kilka lat.
b) Kłamstwo w momencie gdy przebywałaś jednym ciągiem poza USA zbyt długo i przekroczyłaś czas potrzebny do utrzymania Zielonej Karty może się skończyć jej odebraniem.
Uzi napisał/a:
to czy nie czekac i wziasc slub w Polsce..i skladac rodzinnie?czy to sie oplaca w ogole..wtedy na meza?i ile by sie czekalo w takim razie
Petycja rodzinna jest najmniej uciążliwa w dłuższym rozrachunku, bo od razu na lotnisku dostaje się Zieloną Kartę w postaci pieczątki w paszporcie. Nie potrzeba wówczas składać podań o pozwolenie na pracę, legalizować statusu itd. (czyli mniejsze koszta i mniej papierkowej roboty). Po złożeniu papierów w USCIS (nie będziesz mogła składać petycji w konsulacie, bo nie mieszkasz w Polsce) na wizę imigracyjną Twój mąż będzie czekał od 6 miesięcy do roku, najczęściej ok. 7-8 miesięcy. Zakładając że będziesz już miała obywatelstwo. Zakładając że masz Zieloną Kartę - Twój mąż poczeka ok. 5 lat na wizę imigracyjną. Jeśli w międzyczasie dostaniesz obywatelstwo to trzeba przenieść petycję do innej kategorii.
Uzi Aplikuje o obywatelstwo Posty: 7 Skąd: Chicago
Wysłany: 08-11-2007, 23:33
wielkie dzieki Jackie za odpowiedzi...moja wina jednak ze zle sformulowalam pytanie o tym obywatelstwie co pisalam..a wiec to jest tak ze ja nie sklamalam...jestem tutaj ponad 5 lat..ale w tym czasie mialam bardzo duzo wyjazdow do Polski..jednak nigdy nie przekroczylam pol roku pobytu w Polsce ani nawet 5 miesiecy..jezdzilam tutaj dwa razy w roku..na miesiac raz krocej raz dluzej..tylko boje sie ze np odejma jakos te pobyty i nie wyjdzie mi 5 lat wiesz o co chodzi..a jesli cos to ja kobieta jestem:)..czekam na odpis dzieki
Jackie Attache dyplomatyczny Pomogła: 60 razy Posty: 1179
Wysłany: 09-11-2007, 05:27
Pobyty odejmą, ale miesięczne pobyty 2 razy w roku nie będą problemem. Przez ostatnie 5 miałaś spędzić w USA przynajmniej 30 miesięcy, przerwy dłuższe niż 6 miesięcy zaburzają ciągłość i trzeba startować od nowa.
W Chicago czeka sie obecnie ok. 4-5 miesięcy od momentu wysłania papierów do przysięgi (moja bratowa właśnie to przerabiała). Szczerze radzę poczekać i składać od razu petycję imigracyjną na męża. Za rok lub trochę dłużej będzie miał Zieloną Kartę, możesz go w tym czasie odwiedzać w Polsce. Wiza narzeczeńska to więcej zabawy z USCIS, a ponieważ czuję szczerą niechęć do tej instytucji z powodu bajzlu jaki tam panuje, IMO lepiej ograniczyć kontakt z nimi do minimum. A i samo interview w konsulacie jest o wiele mniej upierdliwe niż w USCIS.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach