Tez mialam ten dylemat eletronicznie czy normalnie na tym co wyslali, w sumie dobrze jest tak i tak, bo do wizy K1 i tak nie idzie ta ostania strona z tym kodem jak sie wypeni elektronicznie. Ja wypenilam wlasnie tak i bylo dobrze, tylko ladniej wyglada wydruk z drukarki laserowej.
Dziekuje za odpowiedzi, bardzo mi pomoglas! :*
Bede miala jeszcze medical w Poznaniu, uff. Na tydzien przed Warszawa, wiec troche sie boje, ze moge nie zdazyc (a nuz cos sie spaprze?).
Kolejne pytanie: czy powinnam szukac pracy przed wylotem do USA? Powinnam pewnie czekac na Working Permitt, ale z drugiej strony siedziec w mieszkaniu bez przybywajacej, a z topniejaca gotowka, to troche glupota. Jak radzisz?
Powiedz mi, jestes moze w IL?
Ja tez mialam badania tydzien przed rozmowa i wszystko dobrze poszlo, bo zalatwisz wszystko w jeden dzien. Nie musisz czekac, bo czasami nie potrzebuja pozowlenia o prace tylko pracujesz na gotowke, wiec mozesz sobie dorobic zawsze cos. Pozdrawiam
Jak mozna wpasc? nie wiem czy dobrze uwazam, ale jesli w pracy nie potrzebuja tego i przyjmuja na gotowke to raczej nic wielkiego. Moga jakos to sprawdzic?
Ja, oczywiscie, nie chce nic robic nielegalnie! Nie po to czekalam tyle na K1, zeby teraz wszystko zepsuc. Tylko ze ktos mi tak zasugerowal - ze tylko glupiec czekalby na EAD (czy jak to sie poprawnie nazywa) i tracil kase, niz sobie zalatwil prace za gotowke i dorabial. Jak pomysle, ze mam czekac ok. 90 dni na Working Permitt, bo tyle sie mniej wiecej czeka, sprawdzalam, to mnie troche szlag trafia! Za czynsz trzeba z czegos zaplacic, za ubezpieczenie, jedzenie, przyjemnosci, zwiedzenie miejsca zamieszkania, meble i w koncu - sukienke! I do EAD bede splukana!
Kamildzianka, to niech ta osoba Ci potem pomoze jak Cie zlapia,jestem tylko ciekawy co potem powie?
nie wiesz na kogo popadniesz z pracodawcow,mozesz tak popasc ze przez 1-3 tygodnie zadnej kasy nie zobaczysz lub tez i dluzej i wtedy stracisz tylko czas.
Jak dla mnie,lepiej zacisnac tzw pasa i zaczac zycie od normalnej pracy niz szukac i pracowac nielegalnie i miec w swiadomosci to ze ktos mi nie zaplaci lub tez malo zaplaci bo wiele jest takich przypadkow ze sie umawiasz na taka kwote a dostajesz o wiele nizsza.
Chcialam sie zapytac, jak mam oplacic wize?
Kiedys trzeba bylo pobiec szybko na poczte i wplacic, i przyniesc potwierdzenie, a teraz jak? W gotowce?
I ile to zajmuje w ambasadzie? Mam rozmowe na 8 rano. Czy zdaze pozniej na pociag o 12?
Oplacasz na miejscu jak bedziesz. Ja mialam chyba na 8:45, ale juz po 7 weszlam i troche tam sie czeka tak o 10 wyszlam juz jak nie wczesniej, rozmowa z konsulem to 5 minut, tylko sie czeka z okienka do okeninka i takie tam.
Natusia, dziekuje za wszystkie odpowiedzi!
Slyszalam, ze DS-156 ma byc wydrukowany dwustronnie! Kurcze, ja mam to wszystko w dwoch kopiach, 6 kartek lacznie na laserze. Czy sie doczepia? Jak mialyscie?
I czy ja tez mam wziac ten DS-230, jak imigranci? Wysylalam go juz faksem, ale nie wiem, czy znowu mam to wypelniac.
Strasznie sie boje - im blizej, tym gorzej.
[ Dodano: 06-10-2008, 11:33 ]
Dopiska: przeczytalam teraz, ze trzeba juz miec ze soba kwit opławy wizowej z poczty polskiej... Czyli nie moge wniesc pieniedzy i oplacic w kasie w ambasadzie? Co mam robic?
[ Dodano: 06-10-2008, 12:59 ]
Jeszcze cos: mam tutaj linka z ambasady z datami spotkan na K1
Ja tez jak bylam pod amabsada mowi mi gostek gdzie mam kwitek z poczty, ale mowie ze ja na wize narzeczenska to mowi ze w srdoku my placimy, nie wiem ja tak mialam w czerwcu. Moze sie cos zmienilo...
jak to wszystko czytam to jestem pzrerazona..tyle tej papierkowej roboty..ja wlasnie zlozylam podanie I-29 dla mojego boja w polsce..no i teraz ja musze tyle czasu czekac =/
Hej!
Wiza przyznana! Chcialam od razu sie pochwalic, ale nie moglam znalezc tego tematu na forum.
Konsul mnie troche wymaglowal... Ale ze wszystko bylo legalnie, nie krecilam, wiec nie mial sie do czego przyczepic.
I tak: zasw. o niekaralnosci dalam z Zielonej Gory i bylo dobrze.
DS-156 wypelnilam elektronicznie i wydrukowany przynioslam na rozmowe (drukowane jednostronnie).
Pieniadze wplaca sie w srodku.
Dziekuje wszystkim za pomoc, dzisiaj jade kupic bilet. [/u]
[ Dodano: 20-10-2008, 09:22 ]
Pytania mialam takie (info dla przyszlych narzeczonych):
- Gdzie moj pierscionek? (nie mam pierscionka, wiec wyjasnilam, ze chcemy to zrobic osobiscie, a nie wysylac go poczta. To takie nieromantyczne!)
- Jak sie poznaliscie? (cala historia zwiazku)
- Co moj boy robil akurat w tym miejscu w tym czasie, gdy sie poznalismy? Co robilam tam ja?
- Gdzie moj boy pracuje, co robi konkretnie? (nazwy instytucji zapomnialam, ale mam ogolne pojecie o jego pracy)
- Gdzie moj boy mieszka teraz?
- W jakim zawodzie chcialabym pracowac w USA?
- Co chcialabym studiowac?
- Czy planujemy slub koscielny, cywilny? (pytanie obeszlam... planujemy na razie cywilny, ale balam sie, ze to moze byc minusem, wiec odpowiedzialam, ze chcemy sie pobrac w Vegas. Odpowiedz wystarczyla)
--> tutaj jego zarcik:
- Maybe Elvis could marry you.
- Yes... Maybe (usmiecham sie)
- But your mom wouldn't like that.
- Oh no, me neither.
- Czy poznalismy sie przez biuro matrymonialne, internet?
I na koniec:
- So you are K.T.? (moje imie i nazwisko)
- Yes, still... (usmiecham sie)
- Yes, but not for long.
I po tym wiedzialam, ze wiza przyznana, moge juz cieszyc sie na zmiane nazwiska.
Ogolnie pan byl mily, tylko zadawal kupe pytan. Wiec trzeba byc przygotowanym i najlepiej wczesniej popytac sie narzeczonego o prace, adres. Zeby nie bylo tak, jak ja mialam: nie pamietalam nazwy instytucji i zaczelam sie platac...
Najlepiej z usmiechem, otwarcie mowic, nie krecic, bo to i tak wyjdzie. Nie da sie zaplanowac odpowiedzi, wiec ktos, kto klamie, raczej w koncu sie na czyms machnie.
Usmiechalam sie duzo, nie bylam dretwa, mowilam duzo i wyczerpujaco. No i te jego zarciki rozladowaly sytuacje, wiec bylo dosc dobrze.
[ Dodano: 20-10-2008, 09:29 ]
Aha, jeszcze jedno:
Juz jechalam na Dworzec w Warszawie, kiedy pani z ambasady zadzwonila do mnie i powiedziala, ze mam sie wrocic, bo nie podpisalam dokumentow! Wrocilam sie, podpisalam, pociag mi uciekl, ale dostalam za to wize do reki i koperte, ktorej nie wolno otwierac. A wiec pamietajcie: przy konsulu trzeba podpisac DS-156K i jesli nie da wam do podpisu - upomnijcie sie! Jeszcze 30 min i bylabym w pociagu do Wroclawia, a wiec musialabym sie wracac do Warszawy jeszcze raz!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach